sobota, 31 października 2015

Wood block lamp, czyli znowu lampka:)



Tak jak wspominałam w ostatnim poście, chciałam Wam dziś pokazać kolejną lampkę, którą zrobiłam. Tak wiem, to się staje powoli nudne, ileż można o oświetleniu?
Na blogu pokazywałam już trzy lampy, które zrobiłam, bądź przerobiłam (tu, tu i tu). Niestety, nic na to nie poradzę. Ciekawe lampki, lampy tudzież klosze, to coś, na punkcie czego mam bzika. A kiedy nauuczyłam się łączyć kabel z osłonką na żarówkę, to przepadłam. Teraz już wiem, że nie jest to skomplikowana czynność, ale uwierzcie  mi, nidgy nie wiedziałam, który kabel to uziemienie. W sumie, to do dziś nigdy nie jestem na sto procent pewna (wydaje mi się, że to zielono-żółty kabel :)) Poza tym co byście zrobiły na moim miejscu, gdybyście miały w domu drewniany "klocek", kabel z włącznikiem ze starej lampki i piękną, złotą osłonkę na żarówke? Musiała powstać lampka, nie było innego wyjścia:)  
Lampka okazała się być bardzo fotogeniczna, dlatego Was ostrzegam, będzie dużo zdjęć:)










Wystarczyło, że w klocku wywierciłam dość duży otwór, tak aby włożyć częściowo w niego osłonkę. Póżniej wywierciłam mniejszy otwór, tak aby przeciągnąć kabel. Przeciągnięty kabel lączymy z osłonką, osłonkę wkładamy w otwór i gotowe. Do tego żarówka edisonka, trochę czarnej i białej farby  i gotowe. Mam kolejną, jakże (nie)potrzebną lampkę w domu:)











A oto dowód na to, że lampka działa, i że mi coraz bliżej do elektryka:) Nigdy nie mam pewności, czy zrobiona przeze mnie lampka będzie świeciła. Musiały byście zobaczyć moją minę, kiedy to po podłączeniu lampki do prądu okazuje się, że wszystko działa:) Radość ogromna:)









Zrobienie lampki, którą dzisiaj widzicie zajęło mi niecałą godzinę, razem z malowaniem. Mam już pomysły na kolejne lampki tego typu, także spodziewajcie się kolejnych "świetlnych" postów:) Tym bardziej, że dzisiaj byłam w SH i kupiłam kilka lampek za grosze (są strasznie brzydkie i nieszkoda będzie mi zniszyć je dla kabla:)), a w domu mam jeszcze kilkja drewnianych klocków (pozostałości po budowie werandy:)).










To by było tyle na dzisiaj:) Kończę ten post, bo trochę ciężko mi się pisze z kotem na klawiaturze:)
Udanego wieczoru (aaa, no przecież,  dzisiaj jest Halloween :)) i słonecznej niedzieli Wam życzę:)

Pozdrawiam,



26 komentarzy :

  1. Pomysłowa lampka:) Mi bardzo się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie jest bardzo fotogeniczna. Pomysł i wykonanie świetne. Żarówka bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tego typu lampek edisonka sprawdza się najlepiej:) Mi także podobają się te żarówki:)

      Usuń
  3. Oluś, Ty to masz dopiero genialne pomysły :)) Lampeczka jest cudna i bajecznie się prezentuje, zarówno za dnia jak i w nocy :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytać przy jej świetle się raczej nie da, ale robi klimat:)

      Usuń
  4. Ja tam mogę się tak "nudzić" u Ciebie! Super lampka! :D Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna! W 100% trafia w mój gust :)
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz Matra jak mi się udało:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. świetna ta lampka! no i kot na ostatnim <3
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimek lubi mi "pomagać" w pisaniu nowych postów, w końcu laptop fajnie grzeje:)

      Usuń
  7. Ale super! :) bardzo by mi pasowała do nowego biura :P

    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis na lampkę jest całkiem prosty! Grunt to odpowiednie wiertła:) pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Oj klimat to ta lampka robi, w szczególności światło jakie daje:)

      Usuń
  9. Cudnie-geometrycznie wyszło! Kolejna metamorfoza - zadanie domowe - dorobić klosz, aby w kolejnych aranżacjach mieć jej inną odsłonę :-)
    Wiem, że żarówka wymiata i można się w nią wpatrywać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką edisonkę to aż żal zakryć kloszem:) Ale w głowie są już kolejne projekty, tym razem będą klosze:)

      Usuń
  10. Genialna Lampa!!!!!!! Gratuluje pomysłow!!! a jaki jest koszt jakbym chciała zamówić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, musiałabym policzyć ile mnie to kosztowało, robiłam ją dla siebie, z tego co już w domu miałam:) Poza tym wysyłka mogłaby być kosztowna- mieszkam w Niemczech:)

      Usuń
  11. Masz rację, Olu! to nie mogło się inaczej skończyć ;P
    Działaj dalej w "elektryce", bo potencjał jest! ;)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajna i stylowa lampka ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowna :) i jakie światło piękne daje !

    OdpowiedzUsuń
  14. jezcze troche i takie żarówki wogole znikna w archiwum :(

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka