środa, 29 kwietnia 2015

DIY shelf




Czy Wy też tak macie, że nad niektórymi rozwiązaniami główkujecie wieki, zaś niektóre pomysły przychodzą  Wam do głowy od tak, same z siebie?
Ja tak mam i dziś wpadłam na pomysł, który musiałam zrealizować już, teraz choćby nie wiem co się miało stać:) Ale od początku.
Obudziłam się dziś rano, rozejrzałam po sypialni i pomyślałam, że czas coś w niej zmienić. A, że ostatnio przybyło mi kilka ładnych dodatków, motywacja była jeszcze większa. Zrobiłam sobie kawę i wzięłam się do roboty. Najpierw wymieniałam zawartość największej ramy w sypialni. Wyrzuciłam to, co się w niej znajdowało (czyli wysuszoną roślinę) i napisałam sobie nowy plakat (tekst znalazłam w internecie, zaś wzór to mój pomysł). Potem pozmieniałam poduchy, narzuciłam nowy pled na łóżko, przyniosłam nowego mieszkańca (nasz nowy sukulent, Rozchodnik Walcowaty, w którym jestem zakochana:)) i...czegoś mi w tym wystroju brakowało. Myślałam, co by tu jeszcze zrobić i wpadłam na genialny pomysł. Przecież w naszej sypialni nie ma wiszącej półki! Tak, to jest to! Był tylko mały problem. Otóż drewniane półki miałam, gorzej ze wspornikami. Do Ikei jechać mi się nie chciało, także musiałam znaleźć inne rozwiązanie. I wtedy mnie olśniło:) Długie paski od torebek (takie doczepiane, aby można było torebkę przerzucić przez ramię). Przecież miałam ich kilka, po starych torebkach. I tak wzięłam się za realizację mojego pomysłu. Aby zrobić moją półkę potrzebowałam:

-drewnianą półkę/blat,
-dwa doczepiane paski od torebek (w tym samym kolorze),
-nożyczki, igła i nitka.




Paski od torebki były rożnej długości, dlatego musiałam wszystko dobrze wymierzyć, obciąć je i zszyć ponownie. Starałam się zszyć je bardzo dokładnie, gęstym ściegiem, aby były w stanie utrzymać ciężar półki i tego, co na niej miało się znaleźć.





Jak już zszyłam paski, powiesiłam je na ścianie, włożyłam w nie półkę i gotowe!




A tak  prezentuje się "wystylizowana" już półka.  Efekt całkiem mi się podoba, mam tylko nadzieję, że paski będą w stanie udźwignąć ciężar pólki;).


 







I reszta naszej sypialni po delikatnym "liftingu":








Zagłówek pomalowałam resztkami farby tablicowej (na szczęście już mi się skończyła, inaczej w całym domu możnaby było malować kredą:)). Na łóżku pojawiło się kilka nowych poduszek i pled, który dostałam w prezencie od koleżanek z pracy (kochane są, wiem:)). Jest i nowy metalowy kosz, na owe poduszki, gdy kładziemy się spać:)




Ratanowe krzesło kupiłam kiedyś za 3 euro. Ostatnio udało mi się je przemalować ( a raczej potraktować spray'em:)) na czarno. Do złudzenia przypomina mi krzesło Älmsta z Ikei, tyle, że moje kosztowało kilkanaście razy mniej:) Jest też nowy, ręcznie tkany dywanik w etniczny wzór (oczywiście kupiony w "używańcu" za...1 euro, a jak:)).
Zastanawiam się jeszcze co zrobić ze ścianą za łóżkiem, ale z tym mnie dziś nie olśniło. Ale mam już wstępny pomysł. Taki, którego realizacja zajmnie wieki:)

Pozdrawiam,









22 komentarze :

  1. Wszystko mi się podoba!!
    Półka genialna, fotel piękny, a po dywanik zakradnę się kiedyś i Ci go gwizdnę ;)

    Fajna sypialnia, szkoda, że ja mam taką klitkę :/ I weź tu poszalej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Też lubię to pomieszczenie, bardzo cieszę się, że jest na poddaszu (marzyłam o tym od dziecka). A! Od dziś zamykam sypialnie na klucz, co by mi dywanik nie zginął;)

      Usuń
  2. Piękna sypialnia, bardzo mi się u Ciebie podoba! :) Patent na półkę też bardzo fajny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Teraz mogę przynajmniej wytłumaczyć mojemu K. na co mi tyle torebek;)

      Usuń
  3. Super pomysł na półkę, wyszło bardzo oryginalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, lubię oryginalne rzeczy:)

      Usuń
  4. Swietnie Olu, takie coś z niczego lubie najbardziej, bo generalnie takie rzeczy zawsze można w domu znaleźć, a po co wyrzucać, kiedy można z tego coś pożytecznego stworzyć :)
    Milutkiego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takich sytuacjach cieszę się, że jestem "chomikiem" i, że zawsze jest mi żal wyrzucić cokolwiek. Nigdy nie wiesz kiedy i na co to coś się przyda:) miłego dnia Marysiu:)

      Usuń
  5. Super pomysł! Takie półki teraz na czasie :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  6. No czaderska!!! Lubię takie spontaniczne pomysły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Czasami wpadam na takie pomysły i później zastanawiam się, dlaczego nie pomyślałam o tym wcześniej:)

      Usuń
  7. Pomysł na półkę bardzo mi się podoba ! Tak jak napisała Marta - bardzo na czasie - Twoja sypialnia jest bardzo przytulna, plakat jest świetny ;) ale moją największą uwagę przykuł etniczny dywanik !!! prześliczny !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plakat doskonale opisuje "zdolności" taneczne mojego K.:) a dywanik to moja nowa miłość, takie skarby można w holenderskich lumpkach znaleźć:)

      Usuń
  8. Właśnie urządzam mieszkanie, więc chciałam tylko powiedzieć, że Twój blog to dla mnie objawienie! Ile inspiracji! Półka jest zajebista i już zaczęłam szukać lampy z osłoną.Dzięki, dzięki, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, baaaardzo mi miło, że mogę Cię zainspirować:) I miło, że wpadłaś:) powodzenia w urządzaniu mieszkania (zobaczysz jaka to frajda:))

      Usuń
  9. ta półka jest genialna! a sypialnia wymiata:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialny pomysł! chyba muszę poszukać w domu jakichś starych pasków... ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. O nie !!! Nie można tak traktować książki!! Może przesłać Ci zakładkę . Ps pomysł na półkę - Super!

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka