niedziela, 8 lutego 2015

Udany weekend




Normalnie w niedzielę o tej porze humor mi nie dopisuje. No bo jak? Za kilka godzin trzeba wstać do pracy, ponownie przemęczyć te pięć dni, po to żeby weekend przeleciał jak szalony.

Tak jest zazwyczaj, ale nie dziś. Dziś cały czas się do siebie uśmiecham, nucę pod nosem jakieś radosne pieśni itp. Wystarczy, że spojrzę na skarby, które zakupiłam/dostałam lub które dotarły do mnie w sobotę. Po prostu chce się żyć.
Od czego zacząć? Chyba od najbardziej udanego zakupu w moim życiu ( może trochę przesadzam, może...:)) Porcelanę uwielbiam od bardzo dawna, powoli tworzę swoją małą kolekcję. Przeglądam regularnie aukcje na Ebay'u w nadziei, że uda mi się znaleźć jakieś cudo, najlepiej za niewielkie pieniądze. I czasem mi się poszczęści. Tak jak tym razem, kiedy to za całe 2,40 euro ( włącznie z przesyłką) wylicytowałam ten talerzyk.


 





Tego Pana chyba nie muszę przedstawiać. Bjørn Wiinblad, wszechstronnie utalentowany artysta, który specjalizował się w projektowaniu porcelany. Uwielbiam jego prace, zawsze wywołują uśmiech na mojej twarzy. Teraz poluję na pozostałe 11 talerzyków ( każdy z nich przedstawia miesiąc z życia zakochanej pary). A w międzyczasie przytulam i głaskam, ten który udało mi się nabyć.

Następny nabytek, to prezent od mojej siostry, która jest stałą bywalczynią secondhandów holenderskich (bardzo zazdroszczę jej, że ma na to czas:)). A moja siostra zna mój gust i wie,że od jakiegoś czasu "choruję" na miedziane dodatki do domu. Teraz już trochę mniej, bo dzięki niej mam takie oto cudo:)



Cała w skowronkach, przypomniałam sobie, że sobota to dzień, w którym robimy zakupy spożywcze na cały tydzień ( bynajmniej taki jest plan). I tak udaję się do naszego pobliskiego supermarketu, robię zakupy i gdy dochodzę do kasy...szok. Coś tak pięknego tutaj? I bez namysłu pakuję do wózka stołeczek o jakim też śniłam od dawna.





Takich dni chcę więcej:)
Pozdrawiam, Ola






4 komentarze :

  1. Kochana siostruniu! Uwazam, ze Twoj blog jest bardzo ladny i interesujacy jak na kogos kto swoja historie z blogiem dopiero rozpoczyna! <3 Mam nadzieje, ze niedlugo wspomnisz w ktoryms ze swoich postow o malym prezenciku- niespodziance, ktorym Cie rano zaskoczylam <3<3<3

    A nad zdjeciami na Twojego bloga bedziemy pracowac razem!

    OdpowiedzUsuń
  2. To był rzeczywiście bardzo udany dzień ! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  3. Skąd pochodzi ten stołeczek? Genialny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Stołeczek kupiłam w niemieckim supermarkecie " Marktkauf". Mieszkam w Niemczech:) ale podobne widziałam na https://www.westwing.pl/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka