Jak kupiliśmy dom, byłam przekonana, że remont będzie trwał około pół roku. Wierzyłam, że w tym czasie uda nam się wytapetować, bądź przemalować dziesięć pomieszczeń w naszym domu, wymienić wszędzie podłogi, wybrać oświetlenie, odmalować drewniane okna itp.
sobota, 28 lutego 2015
home office part 1
Jak kupiliśmy dom, byłam przekonana, że remont będzie trwał około pół roku. Wierzyłam, że w tym czasie uda nam się wytapetować, bądź przemalować dziesięć pomieszczeń w naszym domu, wymienić wszędzie podłogi, wybrać oświetlenie, odmalować drewniane okna itp.
Etykiety:
biuro domowe
,
dodatki
,
secondhand
,
tak mieszkam
,
zakupy
sobota, 21 lutego 2015
Retro Lack
wtorek, 17 lutego 2015
Szybki post o własnym plakacie:)
niedziela, 8 lutego 2015
Udany weekend
sobota, 7 lutego 2015
Kuchnia
Odkąd pamiętam, w moim rodzinnym domu to kuchnia była miejscem gdzie odbywały sie najważniejsze rodzinne rozmowy, spotkania. To tam spedzało się najwięcej czasu.
wtorek, 3 lutego 2015
Przywitanie
Witam wszystkich:) Mam na imię Ola, mieszkam w małej miejscowości w Niemczech, pracuję w Holandii, a co:) Po tym krótkim wstępie wypadałoby napisać co skłoniło mnie do utworzenia własnego, prywatnego bloga:) Gdybym napisała, że wnętrzami pasjonuję się od dawna, skłamałabym. Bakcyla załapałam ok. 3 lata temu, kiedy przyszło mi się zmierzyć z urządzeniem naszego ( mojego i mojego K.:)) pierwszego, wynajętego mieszkania. Nigdy nie myślałam, że tak mnie to pochłonie. Odkryłam, że wszystkie moje pasje i hobby ( rysowanie, robienie na drutach, szycie) można połączyć.
W poszukiwaniu inspiracjii zaczęłam zaglądać do Waszych (przepięknych przy okazji) domów.
I chyba na tym zaglądaniu by się zakończyło, gdyby nie fakt, że kilka miesięcy temu kupiłam dom... Mój własny dom... Początkowa euforia ( jupiii!!! W końcu będę mogła się wyżyć wnętrzarsko!!! Yeaaah!!) zamieniła się w rezygnację ( Boziu...czy ten remont musi tak długo trwać????! ) I tak powolutku tworzę swój ( o przepraszam, nasz:)) czarno-biały świat:) Zapraszam w moje skromne progi:)
W poszukiwaniu inspiracjii zaczęłam zaglądać do Waszych (przepięknych przy okazji) domów.
I chyba na tym zaglądaniu by się zakończyło, gdyby nie fakt, że kilka miesięcy temu kupiłam dom... Mój własny dom... Początkowa euforia ( jupiii!!! W końcu będę mogła się wyżyć wnętrzarsko!!! Yeaaah!!) zamieniła się w rezygnację ( Boziu...czy ten remont musi tak długo trwać????! ) I tak powolutku tworzę swój ( o przepraszam, nasz:)) czarno-biały świat:) Zapraszam w moje skromne progi:)
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)