poniedziałek, 7 września 2015

Tecklenburg? Mieszkałabym :)

 
 
Razem z moim chłopakiem uwielbiamy podróżować. I nie chodzi tu o wykupienie wycieczki "all inclusive" do Turcji na tydzień, to nie nasza bajka. My uwielbiamy odkrywać ciekawe miejsca w okolicy w jakiej mieszkamy.
Jeśli tylko pogoda pozwala i mamy trochę wolnego, to siadamy na motor i jedziemy bez określonego kierunku, nie nastawiamy się na konkretny cel. I tego typu wycieczki są dla nas najfajniesze. To w ten spoób odkryliśmy wiele ciekawych miejsc w okolicy, takich niepopularnych, trochę zapomnianych. To w ten sposób udało nam się "odkryć" Tecklenburg, jedną z najpiękniejszych miejscowości, jaką kiedykolwiek widziałam.







Kiedy tam przypadkowo dojechaliśmy, nie mogłam uwierzyć w to co widzę. Czas tam się zatrzymał. Przede wszystkim oczarowała mnie architektura tej miejscowości. Spójrzcie tylko na te przepiękne budynki. Większość z nich (ok. 80%!) to stare domki, zbudowane metodą szachulcową (nie mylić z murem pruskim:)). Podoba mi się to, że mieszkańcy tej miejscowości starają się zachować tradycję. Remontując swoje domy starają się, aby ich nie straciły one swojego uroku. Nawet wystawy sklepowe w tej miejscowości wyglądały zjawiskowo:)














Mając tak ładny dom chyba nie zdecydowałabym się na rolety zewnętrzne, "psują" wszystko...


Co mnie zachwyciło najbardziej? Drzwi i okna tych domów. Naprawdę, tylu pięknych drzwi i okien w jednej miejscowości nie widziałam już dawno. Były praktycznie w każdym domu. Starałam się dla Was wybrać te najciekawsze moim zdaniem, choć było to trudne zadanie (napstrykałam prawie 500 zdjęć).


























Przez cały czas miałam wrażenie, że jesteśmy w jakieś alpejskiej wiosce, choć do Alp mamy daleko. Jedyny minus tego magicznego miejsca, to liczba turystów. Jak na tak małą miejscowość było ich, jak dla mnie zdecydowanie za dużo (ciężko było zrobić zdjęcie, na którym nie byłoby ludzi:)). A ja nie lubię tłoków. Dlatego planuję udać się tam zimą. Jestem pewna, że będzie tam wtedy jeszcze piękniej:)
Pozdrawiam,

14 komentarzy :

  1. Piękna wycieczka :) Miło tak powędrować Twoimi śladami.
    Ślę uściski, Marta

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam klimat małych niemieckich i holenderskich miasteczek. Sama w takim mieszkałam i naprawdę mi się podobało. Jeśli będziecie mieli okazję być w Szwajcarii, to polecam Stein am Rhein. Tam czas zatrzymał się w wieku XIII. Plus malownicze krajobrazy z turkusowym Renem w tle....magia. :) Może napiszę o tym miasteczku post? :)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  3. Koniecznie napisz o Stein am Rhein post! Jest na mojej liście "miejsc, które muszę" zobaczyć już od dawna. A zamieszkać w takiej miejscowości...marzenie! Chociaż, jak sprawdziłam z ciekawości ceny nieruchomości w Tecklenburgu, to zeszłam na ziemię:) Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie urokliwe miejsce :) Niestety u nas najczęściej w ruch idzie styropian + jakaś ciemna farba w myśl zasady, że "stare = brzydkie"...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale piękne miejsce! Trochę w klimacie francuskiej Alzacji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładnie - również podzielam Twoje zainteresowania - nie interesują mnie jakieś wczasy all inclusive, również lubię zwiedzać i poznawać nowe miejsca i czekać na takie zaskoczenia jak to :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super - rzeczywiście bardzo ładna architektura....No i fakt, że wszystko jest takie pasujące do siebie, u nas niestety czasami widać misz masz

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ klimatycznie! Rzeczywiście bajkowa miejscowość, cudowne miejsce. Zgadzam się, że robi wrażenie jakby czas się tam zatrzymał, czysta magia. Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale cudowne miasteczko! Z chęcią spędziłabym tam jakiś jesienny weekend:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. ale klimat!! mega świetne ;)
    Olu, zapraszam do mnie po małe wyróżnienie i zabawę dla ciebie ;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne budyneczki i wystawki :-)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka