niedziela, 13 września 2015

Lampka nożycowa DIY


Na mojej liście marzeń jest dużo przedmiotów do domu, które bardzo chciałabym mieć, lecz których zupełnie, ale to zupełnie nie potrzebuję. I dlatego ich nie kupuję. Owszem, przeglądam aukcje internetowe, z nadzieją, że uda mi się ten przedmiot dorwać za kilka euro (przecież kilka euro, to prawie jak za darmo :D).

Jednym z takich przedmiotów byla lampa nożycowa. Oj, podobają mi się one i to bardzo. Jednak nie chciałam kupować nowej. Przecież lamp, lampek i lampeczek mamy w domu aż w nadmiarze, poza tym ceny tej lampki (bynajmniej w Niemczech) nie są takie małe. Czasem rozsądek bierze górę:) I tak sobie marzyłam o tego typu lampce aż do zeszłego wtorku, kiedy to przy porannej kawie w pracy ujrzałam na Pinterest to zdjęcie:

zdjęcie: Brynne Delerson/ http://www.thegatheredhome.com/
Jeśli chcecie zobaczyć jak swoja lampkę zrobiła Brynne zajrzyjcie TUTAJ :)
(zdjęcie użyte za zgodą autorki)

I wtedy zapaliła mi się lampka (haha). Przecież mam lustro Fräck z Ikei w domu i nie używam go zbyt często (ok, używałam często, ale potrzeba posiadania lampy harmonijki zwyciężyła :D). A lamp, jak już wcześniek wspomniałam, mamy pod dostatkiem. Jak tylko wróciłam do domu wzięłam się do pracy. Rozebrałam Ikeowskiego Tertiala na części pierwsze (potrzebowałam klosz, osłonkę na żarówkę i kabel). Podobnie zrobiłam z lusterkiem (odkręciłam samo lustro, reszta potrzebna była do lampy). Potem próbowałam wszystko połączyć (nie obyło się bez spalenia osłonki oraz wysadzenia korków :), na szczęście mialam w domu jeszcze jedną osłonkę). A oto co wyszło z tego połączenia:








Całą lampkę chciałam pomalować na czarno, niestety harmonijka jest chromowana i nie miałam ochoty bawić się w porządne szlifowanie, gruntowanie itp. Dlatego pomalowałam sam klosz. W sumie w takiej wersji lampka też mi odpowiada. I tak mój ukochany Ranarp powędrował do salonu, a "harmonijka" zawisła na jego miejscu.






Małą, drewnianą półkę, którą widzicie na zdjęciach zrobiłam ze starej deski, zaś przepiękny świecznik w ceramicznej misce to moja wygrana w konkursie zorganizowanym przez Agę z bloga Plachaart oraz Karolinę z Zielonej Doniczki. Jestem tą świeczką zachwycona, pięknie pachnie (chociaż jej jeszcze nie zapaliłam :)) i pięknie wygląda. Koniecznie zajrzyjcie na stronę Karoliny, gdzie znajdziecie więcej jej pięknych wyrobów.






Powiem Wam, że efekt połączenia lampy Tertial i lustra Fräck zaskoczył mnie. Ta lampka bardzo mi się podoba! Jestem też dumna, że sama ogarnęłam, jak podłączyć kable i jak zmienić osłonkę:) I pomyśleć, że mogłam być właścicielką wymarzonej lampki już od roku. Ale, jak to mawiają, lepiej późno, niż wcale:)

P. S. Jedyne co się nie zmienia przy moim stoliku nocnym to plakat od Kasi z Piątego Pokoju :)

Pozdrawiam, 








32 komentarze :

  1. Wow! Gratuluje pomysłowości! Wyszła bosko! Aż sama bym chętnie sobie taką zrobiła tylko z kolorowym kablem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Ja chciałam dać kabel oplatany, niestety nie miałam takiego w domu. Ale zawsze można zmienić ;)

      Usuń
  2. Genialna przeróbka! Świetnie wygląda!!! Cieszę się, że świeczka doszła, a zapach utrzymuje się bardzo długo... pozdrawiam Cię Olu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aga:) Świeczka dotarła do mnie wczoraj i nie mogę się z niej nacieszyć:) Żal mi nawet ją odpalić, chociaż z drugiej strony, jak się wypali wosk,będę miała piękną miseczkę bądź doniczkę:) Ściskam:)

      Usuń
    2. Ha, ha też mam tak ze świeczkami od Zielonej Doniczki i tak samo argumentuję ;) Miłego dnia!

      Usuń
  3. Chodził mi po głowie podobny pomysł :) Wyszło bosko!
    Pozdrawiam niedzielnie, M :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marta:) Jestem bardzo ciekawa, jak wyglądałaby Twoja lampka, zapewnie cudnie:)

      Usuń
  4. Lampka, szara miseczka i plakat z Aa podobają mi się :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plakat autorstwa Kasi z Piątego Pokoju też uwielbiam:) A najlepsze jest to, że można go sobie u Kasi wydrukować (link podałam w poście). Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Jak już wspomniałam na facebooku, jest przepieknie Olu.
    Fajny pomysł na lampę, fajnie zagospodarowana ściana i super półeczka :))
    Milutkiego tygodnia dla Ciebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Marysiu i także życze pogodnego tygodnia:)

      Usuń
  6. Ola uwielbiam te Twoje eksperymenty rękodzielnicze! :D Super efekt! I jakim tanim kosztem! :D Mi się takie lampki marzą do sypialni... Może sobie zrobię? :) Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, sama nie wierzyłam w swoje "elektryczne" umiejetności, ale jakoś się udało:) Ściskam !:)

      Usuń
  7. Design z najwyższej półki! :)))
    Pozdrawiam ciepło!
    M.

    OdpowiedzUsuń
  8. heh Olu, super :) ty jak coś wymyślisz....no i efekt jak zawsze wow :) pozdrawiam!
    grunt to chcieć i móc!

    OdpowiedzUsuń
  9. Półka od razu wpadła mi w oko. Lampka wyszła fantastycznie. Przyznam, że lusterko z Ikei, u mnie także zapaliło światełko pomysłu, ale tylko tyle. Pozdrawiam i podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żałuję, że u mnie to światełko zapaliło się tak późno:) A półeczka to jedna z najprostszych rzeczy, jakie chyba zrobiłam z drewna:)

      Usuń
  10. Kapitalne! Brawo za odwagę i kombinatorstwo (w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu ;)) Heh, a jak cieszy, kiedy uda się stworzyć coś wyjątkowego, co się chciało... Bomba! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Dużo nie ryzykowałam, bo lusterko zawsze mogę skręcić z powrotem:) A lampka Tertial i tak leżała w czeluściach mojej piwnicy:)

      Usuń
  11. Ja również jestem fanką tego typu lamp. Gratuluję pomysłu, bo efekt jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajna Lampka, gdzie można taką zakupić? Wydaje się patrzeć cały czas na Ciebie. Powieki rozwarte jakby zdziwiona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie elementy, potrzebne do zrobienia takiej lampki są w Ikei:)

      Usuń
  13. Genialny pomysł! I do tego samodzielne wykonanie. WOW! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oczą nie wierzę.Zrobiłaś lampkę nożycową.Taka lampa to moje marzenie.Niestety nie mam starego ikeowskiego lustra ani lampki by to połączyc, i muszę szukać czegoś w necie.Twoja wyszła genialnie.A półeczka drewniana istne cudo, pozdrawiam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oczą nie wierzę.Zrobiłaś lampkę nożycową.Taka lampa to moje marzenie.Niestety nie mam starego ikeowskiego lustra ani lampki by to połączyc, i muszę szukać czegoś w necie.Twoja wyszła genialnie.A półeczka drewniana istne cudo, pozdrawiam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cuda z pod Twojej ręki wychodzą, no istne cuda!! :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oglądając lampkę przychodzi mi na myśl pokój majsterkowicza, wynalazcy. Chętnie umieściłbym taką w pokoju syna, mając nadzieję że pozwoli mu się rozwinąć kreatywnie i zachęci do rozwoju swoich umiejętności :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lampa wyszła super, ale bardziej mnie interesuje to co jest zawieszone na ścianie obok niej...to są pojemniczki na biżuterię? Zrobiłaś to sama? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka