czwartek, 3 września 2015

New chairs in my home:)


Uwielbiam stare, drewniane krzesła i chyba nigdy nie stwierdzę, że mam ich za dużo. Zawsze znajdzie się u nas w domu miejsce na kolejne, nawet jeśli tego nie planowałam:) Tak było tym razem.

Kiedyś moja siostra kupiła w sklepie z używanymi meblami trzy piękne krzesła. Zakochałam się w nich od razu. Spytałam się jej, czy nie odstąpiłaby mi jednego, niestety powiedziała mi, że potrzebuje te trzy sztuki. Nie pomogły moje błagania, płacz, szantaże, łapówki, próby porwania. Tym razem Ania była nieugięta. Trudno. Pogodziłam się z faktem, że to ona je upolowała, nie ja. Próbowałam życ dalej ze świadomością, że te trzy cuda stoją przy stole u niej, nie u mnie. Oczywiście szukałam podobnych na aukcjach internetowych, w second handach. Podczas spacerów, jazdy samochodem, zerkałam w okolice smietników z nadzieją, że ktoś postanowił podobnych krzeseł się pozbyć. Dzięki tym poszukiwaniom stałam się właścicielką innych, pięknych krzeseł, jednak ja ciągle rozmyślałam o tych jedynych:)






Ostatnio, tak od niechcenia spytałam się jeszcze raz Ani, czy nie dałaby mi choć jednego z tych krzeseł (próbować zawsze można:)), a ona na to, że może mi dać wszystkie. Trochę z niedowieżaniem spytałam się, czy wszystko u niej w porządku i czy jest tego pewna, bo odwrotu nie będzie:) A moja kochana siostrunia odpowiedziała, że jeśli chcę, to mogę je wziąć. Oczywiście, że chciałam:) Planowałam wymianę trzech krzeseł w jadalni (o, tych) ponieważ nie do końca były wygodne (za duże i za cięzkie). Także dziś mały "update" z jadalni, enjoy! :)










Teraz jest tak jak chciałam, lekko i przestronnie. Nowe-stare krzesła są dużo wygodniejsze, lżejsze i niezajmują tyle miejsca co poprzednie.
A poprzednie krzesła już rozpanoszyły się po domu i pełnią funkcję kwietników, szafek nocnych, "krzeseł wolnostojących":)
P. S. Brakujące szyflady do stołu też niedługo do nas przyjadą z Polski:)

Pozdrawiam,

 




30 komentarzy :

  1. Piekne są Olu i pasują Wam idealnie do tego pieknego stołu :))
    Pozdrawiam cieplutko kochana

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Nieskromnie powiem, że też tak sądzę Olu:)

      Usuń
  3. Krzesła są piękne, poza tym fajnie te kaktusy wyglądają na tej podstawce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj do katusów i sukulentów mam ogromną słabość. Podobnie jak z krzesłami, tych cudownych roślin nigdy nie mam dość:)

      Usuń
  4. Patyczaki rulez! :D Miłość do krzeseł rozumiem doskonale, podzielam i łączę się w (nie)szczęściu! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę fajne krzesełka. Super komponują się z dywanem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) A dywan planuję wymienić (poszukiwania idealnego trwają:))

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Wiem:) Jest najukochańszą osobą na świecie:) Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Oj mam, mam:) Z taką siostrą nie może być inaczej ;)

      Usuń
  8. Ale Ci zazdroszczę tych krzeseł!!! :)))
    Pozdrawiam!
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to uczucie:) Na szczęście ja już nie muszę ich zazdrościć mojej siostrze:) Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Piękne! :) Uwielbiam te krzesła, ostatnio także sprawiłam sobie 2 patyczki, ale czekają jeszcze na renowację :)
    Ślę uściski, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czekam na efekty Martuś, z pewnością wyczarujesz z nich cudo:) Ściskam:)

      Usuń
  10. Teraz wszyscy zazdroszczą Ci siostry - ja też ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Efekt swietny! <3 <3 <3 Czego to ja bym Ci nie oddala... :):):)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pieknie wszystko razem wyglada, idealnie skomponowane I wisienka na torcie kaktusiki na srodku stolu :-) super :-) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  13. Codziennie przechodzę obok śmietnika i nieśmiało zerkam, ale takich cudeniek nie ma. Stare, połamane szafy albo inne rozwalające się meble. Takie krzesełka to prawdziwe perełki.
    U sąsiadki zachwycałam się zawsze storczykami, ma ich sporą ilość i wszystkie kwitną. Zapytałam kiedyś czy to imeninowo-urodzinowe prezenty, a ona że nie. To śmietnikowe skarby :) Byłam zdziwiona, że ludzie wyrzucają kwiaty i że są ludzie co je je wezmą i sprawią, że znów będą piękne. Tak jest i ze starymi meblami :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie wyszło - te kaktusy pasują w sam raz na taki design. Fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. no i pięknie! super się wpasowują!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow! Piekne!

    A tak z ciekawości - na czym teraz siedzi Twoja siostra :)?

    OdpowiedzUsuń
  17. Aj tam... przecież moja siostra może jeść obiad na stojąco ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kaktusy to jedyne rośliny doniczkowe, które przetrwały moją troskliwą opiekę :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Opłacało się spróbować jeszcze raz :-) Cóż rzec...P I Ę K N E!!!:-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Krzesła piękne - już jakiś czas na nie patrzę u różnych osób i zaczynam się zakochiwać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Sukulenty najlepsze!

    Zerknij tu, zapraszam do listy najlepszych wnętrzarskich blogów - http://dekordia.pl/najlepsze_blogi/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka