niedziela, 12 lipca 2015

My little sister's home part 2




Dziś ponownie zapraszam Was do domu mojej siostry. Chciałam pokazać Wam tą część jej domu, którą zazdroszczę jej najbardziej, mianowicie jej werandę.

To tu, latem, spędzamy najwięcej czasu, to tu odbywają sięspotkania z przyjaciółmi, tu grilujemy, tu ucinam sobie popołudniową drzemkę:)









Niektórych dziwi, że na werandzie mojej siostry brakuje mebli ogrodowych (czyli stołu i krzeseł), na których można by zajadać się przysmakami z np. grilla. Ania uznała, że skoro zaraz za drzwiami od werandy znajduje się część jadalniana w jej salonie, to nie ma potrzeby, by na werandzie stał kolejny stół. Zamiast tego wybrała łóżko dzienne, na którym można zrelaksować się po ciężkim dniu w pracy. Sama także zdecydowałabym się na takie rozwiązanie. Uwierzcie mi nie ma nic lepszego niż drzemka na tym łóżku:)









Wszystkie meble i dodatki Ania kupiła w second hand'ach bądź na aukcjach internetowych. I chociaż w domu stara się zachować umiar z dekoracjami, tak na werandzie postanowiła "zaszaleć". Dlatego możecie zobaczyć tu  kolorowe poduszki i koce, świeczniki, kwiaty w ciekawych doniczkach (bądź w konewce:)). Mi najbardziej z dodatków podoba się lustro z wieszakami i szufladkami.









Ania planuje położenie drewnianej podłogi. Rzeczywiście ta, która jest teraz nie zachwyca. Pomimo tego weranda mojej siostry to zdecydowanie moje ulubione miejsce w jej domu:)





Pozdrawiam, 






15 komentarzy :

  1. Dziękuję za kolejny wpis poświęcony mojemu domkowi Oluniu :) Miły opis i śliczne zdjęcia! 😘😘😘

    OdpowiedzUsuń
  2. Ola, wspaniałe miejsce, sielskie, przytulne...nie dziwię się, że lubicie tam spędzać czas. Sama z chęcią przycupnęłabym, chociażby przed werandą. :)Uciski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, my zapraszamy do środka:) Uwierz mi chłodna lemoniada smakuje tu wyjątkowo dobrze:)

      Usuń
  3. Ciekawa inspiracja. Sporo w niej nietypowych rozwiązań ale przez to jest lepsza od innych, które widziałem.

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie tutaj - sielsko, widać, że pachnąco:) nic tylko siedzieć i sączyć kawkę lub lemoniadę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. no to fakt - baaaardzo sielsko :))) idealnie na kawkę! :)
    pozdrawiam Olu! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj jest czego zazdrościć :) Na prawdę klimatyczne miejsce!
    Pozdrawiam serdecznie :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ sielskie klimaty! Piękne te białe krzesełka!

    Pozdrawiam,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny blog. Masz dziewczyno wyczucie stylu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie dziwię Ci się, że jej tego zazdrościsz, bo wygląda to nieziemsko! Marze o takiej werandzie:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniałe miejsce, podejrzewam, że spędzałabym tam najwięcej czasu - ale się rozmarzyłam przez Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Weranda to jedno z moich wielkich marzeń, dlatego oglądanie tych zdjęć sprawiło mi wielką przyjemność :) Twoja siostra ma wspaniały gust! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Weranda rzeczywiście ma niesamowity klimat.
    Już widzę siebie, jak wyleguję się tam całe lato :) Marzenie!
    Podoba mi się zwłaszcza to metalowe łóżko wykorzystane tam jako kanapa czy bliżej nieokreślone siedzisko.
    Tak czy inaczej - nie dziwię się, że jej zazdrościsz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. No i się zakochałam <3 <3 <3 Cudowny taras, dechy jak marzenie i to śliczne łoże...Bosko! :-)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka